Ile będzie kosztować remont Tarnowa w 2026?
Tarnowscy kierowcy i mieszkańcy od miesięcy zmagają się z utrudnieniami, które miały potrwać kilka tygodni a przeciągają się do końca roku. Za kratami wygrodzonego odcinka kryje się however nie tylko pył i hałas, ale także rosnąca przepaść finansowa, która wymknęła się spod kontroli jeszcze na etapie projektowania.

- Błędy projektowe i rosnące koszty
- Nowy harmonogram prac czerwiec do końca roku
- Miasto kontra wykonawca: walka o zwrot nadpłat
- Wpływ remontu na ruch drogowy i życie mieszkańców
- Remont Tarnów Pytania i odpowiedzi
Błędy projektowe i rosnące koszty
Źródłem problemów okazał się projektant, który sporządził dokumentację techniczną dla modernizacji wybranej ulicy w Tarnowie. Zamiast reagować na kolejne wezwania miasta, specjalista przeniósł się do innej firmy, pozostawiając za sobą lukę w rozwiązaniach technicznych. Efekt był taki, że wykonawca stanął przed koniecznością wprowadzania zmian w terenie a każda zmiana to dodatkowe koszty.
Miasto musiało dopłacić wykonawcy blisko 4 mln złotych, aby ten mógł sfinalizować prace wynikające z błędów projektowych. To olbrzymia suma, która znacząco przekracza pierwotne założenia budżetowe. Decydenci miejscy odmówili jednak płacenia ryczałtowego z ich perspektywy nadpłacone środki należy odzyskać, a odpowiedzialność finansową ponieść strona, która zawiniła.
Problem polega na tym, że koszty stałe nie zależą od postępu robót. Ogrzewanie budynku tymczasowego zaplecza, energia elektryczna do oświetlenia placu budowy oraz stała kadra inżynierów przypisana do zadania generują wydatki niezależnie od tego, czy roboty idą do przodu, czy stoją w miejscu. Wykonawca ponosi te opłaty każdego miesiąca, co sprawia, że każde opóźnienie automatycznie podnosi kwotę końcową faktury.
Dyrektor ds. rozbudowy ulicy podkreśla w oficjalnych wypowiedziach, że wykonawca dysponował pełnymi możliwościami, by zrealizować roboty w umówionym terminie. Gdyby projekt był poprawny od początku, uniknięto by zbędnych kosztów, które teraz obciążają budżet miejski. To jednak wishful thinking w rzeczywistości miasto musi teraz lawirować między oczekiwaniami wykonawcy a koniecznością ograniczenia wydatków publicznych.
Miasto zamierza domagać się odszkodowania od projektanta, lecz szanse na odzyskanie pełnej kwoty są minimalne. Prawnicy oceniają, że udowodnienie winy konkretnej osoby fizycznej, a nie całego biura projektowego, będzie niezwykle trudne. Prawdopodobnie sprawa trafi do sądu, co jeszcze bardziej wydłuży termin rozwiązania sporu.
Nowy harmonogram prac czerwiec do końca roku
Po zakończeniu uzgadniania nowego projektu wykonawca przystąpi do robót w czerwcu. To oznacza, że wiosenna regeneracja nawierzchni, która mogłaby poprawić komfort jazdy, zostaje odłożona na drugą połowę roku. Nowy harmonogram zakłada zakończenie wszystkich prac do końca roku kalendarzowego, co przy sprzyjających warunkach atmosferycznych jest realnym terminem ale tylko wtedy, gdy nie pojawią się kolejne komplikacje techniczne.
Planowany harmonogram obejmuje przede wszystkim roboty ziemne związane z wymianą sieci infrastruktury podziemnej, następnie układanie nowych warstw nawierzchni jezdni i chodników, a na końcu montaż oznakowania pionowego i poziomego. Każdy z tych etapów wymaga odrębnych odbiorów technicznych, co w praktyce może wydłużyć czas realizacji o kilka tygodni.
Zgodnie z normą PN-EN 206 wykonawca musi zapewnić odpowiednią konsystencję mieszanki betonowej nawet przy obniżonych temperaturach, co w późnojesiennych warunkach tarnowskiego klimatu bywa wyzwaniem. Dodatkowo regulacje dotyczące odwodnienia dróg nakazują zastosowanie szczegółowych rozwiązań odwodnieniowych, które również muszą zostać wpisane w projekt wykonawczy.
Mieszkańcy muszą liczyć się z tym, że w okresie letnim natężenie ruchu w rejonie prowadzonych robót znacząco wzrośnie, ponieważ objazdy skierują dodatkowe pojazdy na sąsiednie ulice. To z kolei przełoży się na zwiększone zużycie nawierzchni na alternatywnych trasach przejazdu.
Miasto kontra wykonawca: walka o zwrot nadpłat
Relacje między zamawiającym a wykonawcą przypominają aktualnie pojedynek, w którym obie strony próbują zabezpieczyć własne interesy finansowe. Miasto odmówiło płacenia ryczałtowego, argumentując, że nadpłacone środki to efekt błędów projektowych, a nie naturalnego wzrostu kosztów robocizny czy materiałów. Stanowisko to jest jasne władze Tarnowa nie zamierzają akceptować faktur wystawianych bez wyraźnego uzasadnienia.
Wykonawca z kolei broni się stałymi kosztami operacyjnymi, które nie maleją nawet wtedy, gdy postęp robót jest spowolniony. Stały skład kadry inżynieryjnej, utrzymanie sprzętu w gotowości oraz opłaty za media generują comiesięczne obciążenie, które trzeba jakoś zbilansować. Z perspektywy wykonawcy to miasto powinno ponosić konsekwencje opóźnień wynikających z wadliwej dokumentacji.
Sytuacja finansowa komplikuje się dodatkowo przez inflację kosztów materiałów budowlanych, która w ostatnich latach wpływa na ceny asfaltu, kruszyw i prefabrykatów betonowych. Nawet gdyby projekt był idealny, wzrost cen rynkowych i tak wymagałby korekty pierwotnego kosztorysu. Władze Tarnowa próbują więc oddzielić efekt inflacyjny od kosztów wynikających z błędów projektowych, co nie jest proste.
Ostatecznie sprawa może trafić do arbitrażu budowlanego lub sądu, co pochłonie dodatkowe środki i czas. Próbą rozwiązania sporu jest powołanie niezależnego rzeczoznawcy, który oceni, które koszty są zasadne, a które wynikają z winy stron trzecich. Na razie jednak obie strony pozostają przy swoich stanowiskach, a roboty idą naprzód w wolniejszym tempie, niż zakładano.
Wpływ remontu na ruch drogowy i życie mieszkańców
Zamknięcie kluczowego odcinka tarnowskiej ulicy wywołało efekt domina w całej dzielnicy. Kierowcy omijający wytyczony objazd generują korki na ulicach, które nie były projektowane pod takie obciążenie. Szczególnie dotkliwe jest to dla mieszkańców starszych osiedli, którzy dojadą do przystanków komunikacji miejskiej dłużej niż zwykle.
Lokalny handel odczuwa skutki utrudnień wprost klienci wolą ominąć rejon remontu, wybierając sklepy w innych częściach miasta. Właściciele małych punktów usługowych przy objazdowych ulicach notują wzrost liczby odwiedzających, ale jednocześnie narzekają na hałas i kurz z placu budowy, który zniechęca do spacerowego handlowania.
Dla pieszych największym problemem jest brak przejść przez zamknięty odcinek. Zamiast przejść prosto przez ulicę, trzeba nadkładać drogi o kilkaset metrów, co w przypadku osób starszych lub z wózkami dziecięcymi stanowi realną barierę. Miasto zobowiązało wykonawcę do wytyczenia bezpiecznych przejść tymczasowych, lecz ich lokalizacja nie zawsze jest intuicyjna.
Na pocieszenie można powiedzieć, że po zakończeniu prac mieszkańcy zyskają nowoczesną nawierzchnię jezdni, odnowione chodniki z elementami dostępności dla osób z niepełnosprawnościami oraz lepsze oświetlenie uliczne. To standardy zgodne z wymogami rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne. Warto jednak pamiętać, że realizacja tych korzyści nastąpi dopiero wówczas, gdy uda się rozwiązać bieżące konflikty finansowe i organizacyjne.
Nie sposób przewidzieć, czy Tarnów odzyska nadpłacone pieniądze, ale jedno jest pewne każdy dzień opóźnienia kosztuje zarówno miasto, jak i zwykłych mieszkańców. Decydenci stoją przed dylematem, czy szukać kompromisu z wykonawcą, czy też toczyć długotrwałą batalię prawną. To wybór między szybszym efektem a sprawiedliwością budżetową.
Remont Tarnów Pytania i odpowiedzi
Ile wynosi dodatkowy koszt związany z remontem w Tarnowie?
Miasto będzie musiało dopłacić wykonawcy blisko 4 mln zł.
Kiedy rozpoczną się prace remontowe i kiedy planowane jest ich zakończenie?
Rozpoczęcie zaplanowano na czerwiec, a zakończenie robót do końca roku kalendarzowego.
Dlaczego miasto odmówiło ryczałtowego płacenia wykonawcy?
Miasto nie zgodziło się na ryczałtowe wynagrodzenie, ponieważ uważa, że wykonawca nie uiścił pełnych kosztów i zamierza odzyskać nadpłacone środki.
Co stało się z projektantem odpowiedzialnym za opóźnienia i jakie są dalsze kroki miasta?
Projektant nie odpowiadał na wezwania, odszedł do nowej firmy. Miasto zamierza domagać się odszkodowania, lecz szanse na jego uzyskanie są niewielkie.
Jakie stałe koszty ponosi wykonawca, niezależnie od postępu robót?
Do stałych kosztów należą ogrzewanie, prąd oraz stała kadra inżynierów przypisana do zadania, które generują stałe obciążenie finansowe.
Co mówi dyrektor ds. rozbudowy ulicy w sprawie terminowości i kosztów?
Dyrektor podkreśla, że wykonawca mógłby wykonać roboty w umówionym terminie, unikając ponoszenia zbędnych kosztów.