Fundusz remontowy: liczyć od metra czy od udziału? Wyrok, który zmienia zasady

Skład redakcji jakieremonty Aktualizacja: 17 czerwca 2026 r.

Składka na fundusz remontowy naliczana od metra kwadratowego lokalu to jeden z najpowszechniejszych błędów w polskich wspólnotach mieszkaniowych. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 17 stycznia 2023 r. (sygn. V ACa 355/21) jednoznacznie stwierdził, że taka praktyka narusza art. 12 ust. 2 ustawy o własności lokali. Właściwa podstawa naliczenia to udział w nieruchomości wspólnej, nie powierzchnia użytkowa, choć przy identycznych udziałach i metrażach wynik końcowy może się zbiegać.

Jak powinien być naliczany fundusz remontowy

Czy składka na fundusz remontowy może być naliczana od metra kwadratowego

Praktyka naliczania składki od metra kwadratowego funkcjonuje w zdecydowanej większości polskich wspólnot. Większość programów księgowych dla zarządców ma taką opcję ustawioną jako domyślną. Setki tysięcy właścicieli lokali co miesiąc płaci wyliczoną w ten sposób zaliczkę, nie wiedząc, że mechanizm ten stoi w sprzeczności z literalnym brzmieniem ustawy o własności lokali.

Przepis art. 12 ust. 2 u.w.l. stanowi, że koszty zarządu, a więc również obciążenia na fundusz remontowy, są pokrywane przez właścicieli w stosunku do ich udziałów we współwłasności nieruchomości wspólnej. Udział wynika z art. 3 ust. 3 u.w.l. i odpowiada stosunkowi powierzchni użytkowej lokalu wraz z pomieszczeniami przynależnymi do łącznej powierzchni wszystkich lokali. W budynku bez pomieszczeń przynależnych udział pokrywa się z procentowym udziałem metrażu, ale tam, gdzie występują piwnice, komórki czy garaże przynależne, proporcje się rozjeżdżają.

Warszawska wspólnota, która przegrała przed Sądem Apelacyjnym, stosowała metodę od metra od lat. W 2019 r. podjęła uchwałę określającą zasady kalkulacji, w 2022 r. niewielką podwyżkę stawki. Sąd Okręgowy zbadał wyłącznie podwyżkę i utrzymał ją w mocy. Sąd Apelacyjny zszedł głębiej i ocenił obie uchwały łącznie. Skoro stawka liczona od metra godzi w prawa właścicieli o odmiennym stosunku udziałów, każda późniejsza zmiana tej stawki powiela ten sam błąd.

Kluczowy fragment uzasadnienia sądu dotyczył kontekstu, w jakim funkcjonuje konkretna opłata. Stawka wyrażona w złotówkach za metr kwadratowy jest jedynie mechanizmem obliczeniowym, a nie samoistną podstawą prawną podziału kosztów. Wspólnota może przyjąć stawkę w takiej formie, o ile w tle stoi uchwała odwołująca się do udziałów. Brak takiego odwołania powoduje, że cała konstrukcja finansowa wspólnoty opiera się na fundamencie sprzecznym z ustawą.

Warto zauważyć, że nie chodzi o to, iż stawka „od metra" zawsze daje niesprawiedliwy wynik. W budynku, w którym powierzchnia każdego lokalu odpowiada jego udziałowi, różnica wynosi zero groszy. Problem zaczyna się tam, gdzie pojawiają się pomieszczenia przynależne, antresole o różnej wysokości, lokale użytkowe z rampami albo miejsca postojowe w hali garażowej. Tam mechanizm od metra zaczyna faworyzować jednych właścicieli kosztem drugich.

Kiedy „od metra" formalnie nie szkodzi

Pełna zgodność metrażu z udziałem zachodzi w budynkach zaprojektowanych w jednolity sposób, bez piwnic przynależnych, bez garaży podziemnych, bez tarasów wpisanych do księgi wieczystej jako części składowe lokalu. W takim układzie udział właściciela 50-metrowego lokalu w budynku o łącznej powierzchni 1000 m² wynosi dokładnie 5%, czyli tyle, ile wynikałoby z naliczenia od metra. Uchwała odwołująca się do udziału daje identyczny efekt jak uchwała odwołująca się do powierzchni.

Ryzyko pojawia się w każdym innym scenariuszu. Wspólnota z 40 mieszkaniami po 50 m² i 20 garażami po 15 m² ma łączną powierzchnię 2300 m². Właściciel lokalu z dwoma garażami płaci od metra znacznie mniej niż wynikałoby z jego udziału, bo jego udział rośnie szybciej niż powierzchnia mieszkalna. W drugą stronę działa właściciel komórki lokatorskiej, którego metraż mieszkania nie rośnie, ale udział tak.

Uchwała wspólnoty o funduszu remontowym: wzór i najczęstsze błędy

Prawidłowa uchwała o funduszu remontowym musi zawierać cztery elementy, z których każdy wynika z innego przepisu ustawy o własności lokali. Pierwszy to decyzja o utworzeniu funduszu celowego, drugi to ustalenie wysokości wpłat i terminów, trzeci to wskazanie przeznaczenia środków, czwarty to harmonogram lub zasady podejmowania decyzji remontowych. Pominięcie któregokolwiek z tych elementów otwiera uchwałę na skuteczny atak procesowy.

Typowy błąd polega na uchwaleniu wyłącznie stawki. Zarząd przygotowuje projekt, wspólnota głosuje, księgowość wprowadza stawkę, lokatorzy płacą. Po pięciu latach okazuje się, że nie ma uchwały o przeznaczeniu funduszu na konkretny cel albo że uchwała milczy o trybie podejmowania decyzji o remoncie. Sąd Najwyższy w uchwale z 21 marca 2007 r. (III CZP 72/06) potwierdził, że uchwała wyłącznie podwyższająca stawkę bez wskazania celu nie spełnia wymogów ustawowych.

Przykład z wyroku V ACa 355/21: Wspólnota uchwaliła w 2019 r. stawkę 2,50 zł/m² bez odwołania do udziałów, a w 2022 r. podwyższyła ją do 2,80 zł/m². Sąd Apelacyjny uchylił obie uchwały, choć powód zaskarżył tylko podwyżkę. Sąd bada oświadczenie woli całościowo i nie może pominąć kontekstu, w jakim działa zaskarżona uchwała.

Drugi częsty błąd to brak rozdzielności uchwał. Fundusz remontowy wymaga osobnej uchwały o utworzeniu, osobnej o stawce, osobnej o planie gospodarczym, osobnej o remoncie. Łączenie tych materii w jeden dokument albo podejmowanie jednej uchwały „wielopakietowej" rodzi ryzyko, że jeden wadliwy element zarazi całą konstrukcję. Sąd Apelacyjny w Warszawie wielokrotnie podkreślał, że każda z tych materii stanowi odrębne oświadczenie woli i podlega odrębnej ocenie.

Trzeci błąd to brak precyzji w opisie przedmiotu remontu. Uchwała „o remoncie klatek schodowych" bez wskazania zakresu, kosztorysu ani wykonawcy pozostawia zarządowi zbyt szeroką swobodę, co sądy traktują jako przekroczenie kompetencji. Wspólnota powinna głosować nie tylko „co", ale też „za ile" i „na podstawie jakiego kosztorysu". Dopiero wtedy uchwała spełnia standardy transparentności wymagane przez art. 22 ust. 3 pkt 1 u.w.l.

Prawidłowa uchwała o stawce na fundusz powinna wyglądać następująco: „Wspólnota ustala zaliczkę na fundusz remontowy w wysokości [kwota] zł za metr kwadratowy powierzchni użytkowej lokalu, naliczoną proporcjonalnie do udziałów właścicieli w nieruchomości wspólnej, płatną do 10. dnia każdego miesiąca, z przeznaczeniem na [konkretne cele remontowe]". Konstrukcja taka łączy wygodny mechanizm obliczeniowy z ustawową podstawą podziału kosztów.

Konsekwencje finansowe naliczenia składki od metra zamiast od udziału

Różnica między naliczeniem od metra a od udziału potrafi w skrajnych przypadkach wynosić kilkaset złotych rocznie na jednym lokalu. Właściciel 50-metrowego mieszkania w budynku o łącznej powierzchni 1000 m² ma udział wynoszący 5%. Jeśli budynek ma 60 m² powierzchni wspólnej (klatki, piwnice ogólne, strych), rzeczywisty udział tego właściciela w nieruchomości wspólnej wynosi 5,5%, nie 5%. Nalicznie od metra daje mu ulgę, naliczenie od udziału obciąża go sprawiedliwie.

Przy stawce 3 zł/m² i zaliczce na fundusz remontowy w wysokości 30.000 zł miesięcznie na cały budynek, właściciel tego lokalu płaci 150 zł miesięcznie naliczone od metra. Nalicznie od udziału daje kwotę 165 zł. Roczna różnica to 180 zł, a w skali pięciu lat 900 zł. Przy większych metrażach lokali użytkowych albo zróżnicowanych pomieszczeniach przynależnych różnice rosną proporcjonalnie do dysproporcji udziału do metrażu.

Metoda naliczaniaPodstawa prawnaSkutek dla właściciela 50 m²Ryzyko procesowe
Od metra kwadratowegoBrak w ustawieUlga przy udziale wyższym niż 5%Uchylenie uchwały
Od udziału w nieruchomościArt. 12 ust. 2 u.w.l.Proporcjonalny kosztBrak ryzyka
Mieszana (średnia ważona)Wymaga zgody wszystkichZależna od konstrukcjiSpór interpretacyjny

Konsekwencje naliczenia od metra dotykają nie tylko pojedynczych właścicieli, ale całej kondycji finansowej wspólnoty. Jeśli część właścicieli płaci mniej niż wynika z ich udziału, fundusz remontowy zaczyna kumulować niedobór. Pierwszy poważny remont (dach, elewacja, instalacja) odsłania lukę, której nie da się sfinansować bez drastycznej podwyżki albo kredytu. Zarząd zaczyna szukać winnego, a winowajcą okazuje się uchwała sprzed lat.

Konsekwencje prawne są równie dotkliwe. Wspólnota, która od lat stosuje naliczenie od metra, może zostać pozwana przez właściciela o zapłatę nadpłaconych kwot albo o ustalenie nieważności uchwały. Wspólnota nie ma w takiej sytuacji argumentu, że „tak się przyjęło" albo „program księgowy tak podpowiada". Ciężar dowodu, że metoda jest zgodna z prawem, spoczywa na zarządzie. Wyrok V ACa 355/21 to jeden z kilku w ostatnich latach, który ten ciężar przesądza jednoznacznie.

Pięć pytań zarządcy, które warto sobie zadać

Czy akt notarialny wskazuje udziały właścicieli? Jeśli nie, wspólnota działa na podstawie domyślnego udziału z ustawy, czyli stosunku powierzchni do łącznej powierzchni wszystkich lokali. W praktyce to oznacza, że udział pokrywa się z metrażem, ale tylko wtedy, gdy nie ma pomieszczeń przynależnych.

Czy uchwała o stawce wspomina o udziale? Brak takiego odwołania to czerwona flaga. Sąd zapyta, na jakiej podstawie prawnej wspólnota dzieli koszty. Uchwała odwołująca się wyłącznie do metra nie daje odpowiedzi.

Czy plan gospodarczy jest odrębnym dokumentem? Plan powinien zawierać prognozę wpływów, prognozę wydatków, harmonogram remontów i rezerwę. Brak planu albo plan bez konkretnych kwot to drugi element, który sąd potraktuje jako wadę uchwały o funduszu.

Czy każdy większy remont ma osobną uchwałę? Wymiana windy za 250.000 zł to inna uchwała niż remont dachu za 800.000 zł. Łączenie remontów o różnej skali w jedną uchwałę utrudnia kontrolę i zwiększa ryzyko uchylenia.

Czy zarząd ogłasza rozliczenie funduszu co rok? Wspólnota ma obowiązek informować właścicieli o stanie funduszu. Brak rocznego rozliczenia to nie tylko problem transparentności, ale też materiał dowodowy w sporze sądowym.

Checklist dla zarządcy: 7 punktów prawidłowej uchwały remontowej

Przygotowanie uchwały zgodnej z art. 12 ust. 2 u.w.l. wymaga przejścia przez siedem kroków w ściśle określonej kolejności. Pominięcie któregokolwiek z nich skutkuje luką prawną, którą właściciel niezadowolony z obciążeń wykorzysta w sądzie.

Krok 1: Weryfikacja udziałów w akcie notarialnym lub Statucie. Wspólnota musi znać dokładne udziały każdego właściciela, a nie tylko ich procentowy przybliżony rozkład. W budynku z 40 lokalami suma udziałów musi wynosić 1 (albo 100%). Wspólnoty popełniają błąd, przeliczając udziały z metrażu „na oko".

Krok 2: Podjęcie uchwały o utworzeniu funduszu remontowego. Fundusz nie powstaje automatycznie. Jego powołanie wymaga odrębnego głosowania, które określa cel, czas trwania i sposób likwidacji nadwyżki. Uchwała o samym stawce nie wystarczy.

Krok 3: Przyjęcie rocznego planu gospodarczego. Plan zawiera prognozę wpływów, prognozę wydatków, listę planowanych remontów z terminami i szacunkowymi kosztami. Bez tego dokumentu uchwała o stawce traci oparcie w planie finansowym.

Krok 4: Uchwała o stawce z odwołaniem do udziału. Stawka może być wyrażona w złotówkach za metr kwadratowy jako mechanizm obliczeniowy, ale uchwała musi explicite wskazywać, że naliczenie następuje proporcjonalnie do udziału w nieruchomości wspólnej. Samo sformułowanie „od metra" bez odwołania do udziału to błąd.

Krok 5: Uchwała o każdym remoncie powyżej progu kwotowego. Wspólnota powinna sama ustalić próg (np. 50.000 zł), powyżej którego każdy remont wymaga odrębnej uchwały z kosztorysem i wyborem wykonawcy. Próg chroni przed zarzutem, że zarząd działa poza kompetencjami.

Krok 6: Wybór wykonawcy w drodze uchwały. Samo zapytanie ofertowe nie wystarczy. Wspólnota głosuje nad wyborem konkretnego wykonawcy i akceptuje warunki umowy. Bez tego głosowania umowa podpisana przez zarząd może zostać podważona.

Krok 7: Rozliczenie funduszu w terminie 30 dni od zakończenia roku. Zarząd przedstawia właścicielom zestawienie wpływów, wydatków i salda końcowego. Brak rozliczenia nie powoduje nieważności uchwał, ale utrudnia obronę w sporze sądowym.

Uwaga: Sama podwyżka stawki nie chroni uchwały, jeśli wcześniejsza uchwała o zasadach naliczania była wadliwa. Sąd Apelacyjny w Warszawie bada całokształt oświadczeń woli wspólnoty, nie tylko zaskarżoną podwyżkę. Wyrok V ACa 355/21 pokazuje, że wadliwa podstawa prawna ciąży wszystkim późniejszym uchwałom o stawce.

Głosy ekspertów o reformie czy o utrzymaniu zasady udziału

Doktor Przemysław Pałka z kancelarii specjalizującej się w prawie nieruchomości stoi na stanowisku, że art. 12 ust. 2 u.w.l. nie pozostawia pola do negocjacji. Koszty zarządu, w tym wpłaty na fundusz remontowy, dzielą się stosunkowo do udziału, a wyjątki od tej reguły wymagałyby wyraźnej podstawy ustawowej. Praktyka „od metra" to nie tylko błąd, ale też mechanizm, który systematycznie wyprowadza środki z funduszu na rzecz właścicieli lokali o stosunkowo małym udziale.

Piotr Jarzyński, partner w kancelarii wyspecjalizowanej w obsłudze wspólnot mieszkaniowych, prezentuje łagodniejszą interpretację de lege ferenda. Przyznaje, że litera prawa wymaga naliczenia od udziału, ale postuluje nowelizację ustawy, która dałaby wspólnotom wybór między metodami, jeśli wszyscy właściciele wyrażą na to zgodę. Bez zmiany ustawy wspólnoty pozostają jednak z obowiązkiem stosowania metody udziałowej.

Spór między restrykcyjną wykładnią a postulatem zmiany ustawy nie zwalnia zarządców z obowiązku stosowania obowiązującego prawa. Do czasu ewentualnej nowelizacji uchwały sprzeczne z art. 12 ust. 2 u.w.l. pozostają narażone na uchylenie, a wspólnoty, które je stosują, ryzykują nie tylko spory sądowe, ale też zarzut działania na szkodę właścicieli o wyższym udziale.

W kontekście tych rozbieżności warto zwrócić uwagę na długoterminowe skutki wyroku V ACa 355/21. Orzeczenie wpisuje się w linię sądów apelacyjnych w Łodzi, Wrocławiu i Krakowie, które konsekwentnie uchylają uchwały o stawce od metra. https://www.jak-powstaje.pl zawiera szczegółowe omówienie mechanizmu budżetowania wspólnot od podstaw, łącznie z analizą wpływu poszczególnych metod naliczania na stabilność funduszu remontowego w cyklu wieloletnim.

Niezależnie od tego, czy ustawodawca zdecyduje się na utrzymanie obecnej reguły, czy na jej złagodzenie, właściciele lokali powinni już teraz zweryfikować udziały zapisane w akcie notarialnym lub Statucie wspólnoty. Wspólnoty, które zrobiły to w 2014 r. przy okazji uchwał o podziale kosztów mediów, mogą posłużyć za wzór dla tych, które nadal działają wyłącznie na podstawie metrażu.